123

Uwaga! Ta wi­try­na wy­ko­rzy­stu­je pli­ki cook­ies w ce­lu umoż­li­wie­nia dzia­ła­nia nie­któ­rych fun­kcji ser­wi­su (np. zmia­ny ko­lo­ru tła, wy­glą­du in­ter­fej­su, itp.) oraz w ce­lu zli­cza­nia li­czby od­wie­dzin. Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz w Po­li­ty­ce pry­wat­no­ści. Ak­tual­nie Two­ja przeg­lą­dar­ka ma wy­łą­czo­ną ob­słu­gę pli­ków co­o­kies dla tej wi­try­ny. Ten ko­mu­ni­kat bę­dzie wy­świet­la­ny, do­pó­ki nie za­ak­cep­tu­jesz pli­ków cook­ies dla tej wi­try­ny w swo­jej przeg­lą­dar­ce. Kliknięcie ikony * (w pra­wym gór­nym na­ro­żni­ku stro­ny) ozna­cza, że ak­ce­ptu­jesz pli­ki cookies na tej stro­nie. Ro­zu­miem, ak­cep­tu­ję pli­ki cook­ies!
*
:
/
G
o
[
]
Z
U

Środa – 17.07.13

Te­go­ro­czną wy­pra­wę roz­po­czę­liś­my 17.07.2013 r. o go­dzi­nie 14.45. Więk­szość z nas wy­ru­szy­ła te­go dnia o 4.00 ra­no z Ko­sza­li­na. Na lot­nis­ku im. F. Cho­pi­na by­liś­my ko­ło je­de­na­stej. Po chwi­li zja­wił się Sa­sza i Piotr.

Krót­ka po­ga­węd­ka i ru­sza­my :-). Le­ci­my li­nia­mi „Emi­ra­tes Air­li­nes” z prze­siad­ką w Du­ba­ju. Ba­gaż głó­wny w tych li­niach w kla­sie eko­no­micz­nej mo­że wa­żyć do 30 kg, a pod­rę­czny – do 7 kg. Na ba­gaż pod­rę­czny są na­ło­żo­ne li­mi­ty wy­mia­rów (55 x 38 x 20 cm), a mo­ja tor­ba fo­to­gra­ficz­na jest trosz­kę szer­sza niż 20 cm. Ale oby­ło się bez po­mia­rów :-) i po chwi­li – wol­ni od ba­ga­ży – je­steś­my w stre­fie bez­cło­wej.

O 14.45 star­tu­je­my. Lo­tu nie bę­dę opi­sy­wał, bo w za­sa­dzie wszyst­ko od­by­wa się wg zna­ne­go już nam sce­na­riu­sza. Na­po­je, prze­kąs­ki, na­po­je, zdję­cia, na­po­je, drzem­ka i tak przez po­nad pięć go­dzin. Za ok­nem pra­wie ca­ły czas chmu­ry:

 

Z lo­tu do Du­ba­ju.

Cza­sem wi­dać ja­kieś gó­ry. Wte­dy uak­ty­wniam się nie­co :-):

 

 

 

Z lo­tu do Du­ba­ju.

W Du­ba­ju lą­du­je­my przed cza­sem – pa­rę mi­nut po dwu­dzie­stej dru­giej cza­su miej­sco­we­go. Jest zu­peł­nie ciem­no.

Po­nie­waż w cza­sie ostat­niej wy­pra­wy do Ma­ro­ka ciąg­le mie­liś­my prob­le­my z cza­sem (nie­któ­rzy w Ma­ro­ku nie uzna­wa­li cza­su let­nie­go, co po­wo­do­wa­ło, że w róż­nych miej­scach by­ła róż­na go­dzi­na), spra­wę cza­su tym ra­zem zba­da­łem dog­łęb­nie. Stan­dar­do­wo w Pol­sce obo­wią­zu­je czas GMT+1. Z po­wo­du prze­jścia na czas let­ni do­da­je­my je­dną go­dzi­nę, czy­li efek­ty­wnie jest GMT+2. W ZEA (Zje­dno­czo­ne Emi­ra­ty Arab­skie) stan­dar­do­wy czas jest GMT+4 i cza­su let­nie­go nie sto­su­je się. Tak więc róż­ni­ca jest +2, czy­li le­cie­liś­my od 14.45 do 20.15 (cza­su pol­skie­go) – tj. pięć i pół go­dzi­ny, ale po wy­lą­do­wa­niu by­ła go­dzi­na 22.15 cza­su lo­kal­ne­go.

Chwi­lę trwa­ło zna­le­zie­nie wy­go­dne­go miej­sca na ocze­ki­wa­nie na na­stęp­ny lot. Ale je­steś­my w kom­ple­cie w przy­tul­nym ką­ci­ku na „leżankach” i le­żąc cze­ka­my.

Na dwo­rze jest 40 stop­ni, ale wnę­trze lot­nis­ka jest kli­ma­ty­zo­wa­ne, tem­pe­ra­tu­ra jest w sam raz. Wszys­cy zdro­wi, hu­mo­ry do­pi­su­ją. In­ter­net jest, więc jest i pier­wsza re­la­cja. Jest dość ciem­no (oświet­le­nie sztu­czne), wa­run­ki do ro­bie­nia zdjęć sła­be. Ju­tro ra­no zro­bię kil­ka zdjęć wnę­trza lot­nis­ka.


Komentarze: skomentuj tę stronę

Serwisy 3n

Logo Kombi
Logo Wirtualnej Galerii
Logo 3N STOCK PHOTOS
Logo Interpretera PostScriptu
Logo Projektora K3D